Wakacje
na wsi
Im więcej czasu spędzam w mieście, tym bardziej tęsknię za pięknym, zapewne
nieco wyidealizowanym obrazem wsi. A Wam jak się kojarzy wieś?
Nie
wyobrażam sobie też, aby moje dziecko zostało odseparowane od tego wszystkiego,
co oferuje nam wieś. Toteż staramy się spędzać jak najwięcej czasu z dala od
muru, betonu i zgiełku… Idealne połączenie, jak kiedyś przeczytałam w
literaturze brytyjskiej, miasto w zimie, wieś w jesieni. Tyle, że to odnosiło
się do tzw. wyższych sfer społecznych. Gdzieś mi podświadomie utkwiło w pamięci
i sama zapragnęłam takiego życia.
Świeże
powietrze, żabie koncerty, szum liści, poszczekiwania psów, kogucie pianie, pikniki,
wycieczki po lesie, rosa, przyjęcia w ogrodzie…
Zaczynam
rozumieć.
Jeśli
ktoś myśli, że niewiele się tu dzieje, najlepiej niech sam sprawdzi. Tu się cały czas coś
dzieje. Drogą biegnie duży pies, w chaszczach ukrywa się bażant, na łące pasą się
sarny, kot ucieka na drzewo. Moje dziecko nie wie w którą stronę biec! Wszędzie
jest pięknie, ciekawie i czekają na nas liczne atrakcje.






Prześlij komentarz