Kupiłam go ponad pół roku
temu, więc już solidnie przetestowałam. Potrzebowaliśmy porządnej i niedrogiej
spacerówki dla córeczki, w miarę lekkiej - maksimum 6,5 kg. Zależało mi także
na dobrym podparciu pleców, więc niestety wiele dobrych i lekkich wózków np.
Maclaren Volo, odpadło. Zastanawiałam się nad marką
Britton, ale nic o niej nie wiem i nie znalazłam nawet recenzji, ani prezentacji filmowej, co wydaje
mi się standardem na obecnym rynku. Rozpiętość cenowa
Mamas & Papas wahała się między 370zł, a 650zł, w zależności od sklepu - zamówiłam
jedną z tańszych wersji.
Postawienie go do pionu nie było wielkim wyzwaniem, zwłaszcza, że dołączone
instrukcje są dość klarowne. Zajęło mi to kilka minut. Za to, jak się później
okazało, złożenie wózka w parasolkę to dla mnie trudne zadanie. Dobrze, że nie
muszę go często składać, bo nie mam tak dużo siły. Przypuszczam, że było by
znacznie lepiej, gdyby wózek miał dołączoną rączkę czy pasek, za który można by
go przytrzymać przy składaniu. Wspomnę, że nie należę do tych mam, które
są tak mocne, że dla nich podniesienie wózka 15 kg to żaden problem.
Szycia,
materiały i ogólny wygląd przeszedł mój test wizualny, robi całkiem dobre
wrażenie. Test użytkowania też. Oparcie pleców, o które się tak martwiłam też
jest do zaakceptowania (dla wymagających), jest stabilne i pikowane, przytrzymywane z tyłu przez
elementy stelaża.
Kółka są małe, ale
jest ich osiem, więc nie martwię się o nie, bo powinny sporo wytrzymać i
dotychczas wytrzymały. Materiał to nie pianka ani guma, w dotyku jak tworzywo
plastikowe ale troszkę gumowate, nie całkiem sztywne, ugina się przy większym
nacisku. Na początku zupełnie nie zwróciłam uwagi na to, czy koła są głośne,
dopiero na drugi dzień wyszłam zwracając szczególną uwagę na to jaki hałas
wydają koła. Okazało się, że nie są specjalnie głośne, a przynajmniej dla mnie,
bo zaraz o nich zapominam. Słychać je jednak dość wyraźnie na wyboistej kostce
brukowej. Myślę, że nie są bardzo głośne właśnie ze względu na ten materiał, z
którego koła są wykonane.
Waga wózka to 6.2 kg, ale jak dla mnie jest i tak
ciężki, bo nie jestem go w stanie podrzucić z łatwością . Cóż jest na pewno
jednym z lżejszych na rynku. Poza tym poświęciłam ok. 1 kg (w innych modelach)
głównie w zamian za solidniejsze/ pikowane siedzisko.
Na początku wydawało mi się, że minusem będzie pozycja
siedzenia - jest regulowana trochę, ale moje dziecko akurat woli siedzieć
prosto. W tym wózku najwyższa pozycja nie jest całkiem na prosto, a z tej
niższej nigdy nie korzystamy, bo przy próbach obniżenia tyłu siedzenia, słyszę
wyraźne protesty.
Czasem mało
praktyczny okazuje się też trudno dostępny koszyk, do którego ciężko jest
włożyć coś większego, np. dużą torebkę, a jeszcze trudniej jest ją stamtąd
szybko wyjąć. Nie przewożę w tym koszu zazwyczaj niczego dużego, więc nie
przeszkadza mi to jakoś szczególnie, może tylko wtedy, gdy pakuję większą torbę
z przekąskami dla nas i ciężko mi jest ją stamtąd wyjąć.
Ogólnie, jestem z
wózka bardzo zadowolona, bo była to udana inwestycja, a wózek dobrze nam służy
na co dzień. Gdybym znowu miała wybrać, znów bym go wybrała. Wózek świetnie się
sprawdza na mniejszych i większych wyprawach (głównie na place zabaw itp.), a
dziecko go lubi i ma cechy, które najbardziej odpowiadają nam i naszemu stylowi
życia.




bardzo rzeczowa recenzja! Przy kupnie wózka na pewno zwrócę uwagę na firmę Mamas&Papas
Prześlij komentarz