środa, 24 lutego 2016


 
Kupiłam go ponad pół roku temu, więc już solidnie przetestowałam. Potrzebowaliśmy porządnej i niedrogiej spacerówki dla córeczki, w miarę lekkiej - maksimum 6,5 kg. Zależało mi także na dobrym podparciu pleców, więc niestety wiele dobrych i lekkich wózków np. Maclaren Volo, odpadło. Zastanawiałam się nad marką Britton, ale nic o niej nie wiem i nie znalazłam nawet recenzji, ani prezentacji filmowej, co wydaje mi się standardem na obecnym rynku. Rozpiętość cenowa Mamas & Papas wahała się między 370zł, a 650zł, w zależności od sklepu - zamówiłam jedną z tańszych wersji.
     Postawienie go do pionu nie było wielkim wyzwaniem, zwłaszcza, że dołączone instrukcje są dość klarowne. Zajęło mi to kilka minut. Za to, jak się później okazało, złożenie wózka w parasolkę to dla mnie trudne zadanie. Dobrze, że nie muszę go często składać, bo nie mam tak dużo siły. Przypuszczam, że było by znacznie lepiej, gdyby wózek miał dołączoną rączkę czy pasek, za który można by go przytrzymać przy składaniu. Wspomnę, że nie należę do tych mam, które są tak mocne, że dla nich podniesienie wózka 15 kg to żaden problem.  
Szycia, materiały  i ogólny wygląd przeszedł mój test wizualny, robi całkiem dobre wrażenie. Test użytkowania też. Oparcie pleców, o które się tak martwiłam też jest do zaakceptowania (dla wymagających), jest stabilne i pikowane, przytrzymywane z tyłu przez elementy stelaża. 
Kółka są małe, ale jest ich osiem, więc nie martwię się o nie, bo powinny sporo wytrzymać i dotychczas wytrzymały. Materiał to nie pianka ani guma, w dotyku jak tworzywo plastikowe ale troszkę gumowate, nie całkiem sztywne, ugina się przy większym nacisku. Na początku zupełnie nie zwróciłam uwagi na to, czy koła są głośne, dopiero na drugi dzień wyszłam zwracając szczególną uwagę na to jaki hałas wydają koła. Okazało się, że nie są specjalnie głośne, a przynajmniej dla mnie, bo zaraz o nich zapominam. Słychać je jednak dość wyraźnie na wyboistej kostce brukowej. Myślę, że nie są bardzo głośne właśnie ze względu na ten materiał, z którego koła są wykonane.
         Waga wózka to 6.2 kg, ale jak dla mnie jest i tak ciężki, bo nie jestem go w stanie podrzucić z łatwością . Cóż jest na pewno jednym z lżejszych na rynku. Poza tym poświęciłam ok. 1 kg (w innych modelach) głównie w zamian za solidniejsze/ pikowane siedzisko.

Na początku wydawało mi się, że minusem będzie pozycja siedzenia - jest regulowana trochę, ale moje dziecko akurat woli siedzieć prosto. W tym wózku najwyższa pozycja nie jest całkiem na prosto, a z tej niższej nigdy nie korzystamy, bo przy próbach obniżenia tyłu siedzenia, słyszę wyraźne protesty.

       Czasem mało praktyczny okazuje się też trudno dostępny koszyk, do którego ciężko jest włożyć coś większego, np. dużą torebkę, a jeszcze trudniej jest ją stamtąd szybko wyjąć. Nie przewożę w tym koszu zazwyczaj  niczego dużego, więc nie przeszkadza mi to jakoś szczególnie, może tylko wtedy, gdy pakuję większą torbę z przekąskami dla nas i ciężko mi jest ją stamtąd wyjąć.

Ogólnie, jestem z wózka bardzo zadowolona, bo była to udana inwestycja, a wózek dobrze nam służy na co dzień. Gdybym znowu miała wybrać, znów bym go wybrała. Wózek świetnie się sprawdza na mniejszych i większych wyprawach (głównie na place zabaw itp.), a dziecko go lubi i ma cechy, które najbardziej odpowiadają nam i naszemu stylowi życia.
 
 
 
1 comments:
Anonimowy pisze...

bardzo rzeczowa recenzja! Przy kupnie wózka na pewno zwrócę uwagę na firmę Mamas&Papas

Prześlij komentarz