Dobro jest w nas wszystkich
Zapomnijmy o złym
Dzisiaj rano, jak co dzień, zeszłam po
schodach na dół klatki naszego bloku. Prawie na samym dole stoi wózek naszej
Emi. Od razu rzuciła mi się w oczy kolorowa torba w wózku, bo nigdy wcześniej
jej nie widziałam.
Pewnie znowu któraś z sąsiadek zrobiła niespodziankę naszej córeczce, ale która? Nie byłam zaskoczona, bo już nie raz spotkałam się z taką sytuacją. Pani Malska bardzo ją lubi, ale przecież parę dni temu podarowała Emi książki, a pani Nowak słodkości, nie pamiętam już nawet kiedy dokładnie… Jak miło. Skłania mnie to do refleksji na temat dobroci i nad tym, jak dobrzy są ludzie, jak miło jest dostawać prezenty.
Pewnie znowu któraś z sąsiadek zrobiła niespodziankę naszej córeczce, ale która? Nie byłam zaskoczona, bo już nie raz spotkałam się z taką sytuacją. Pani Malska bardzo ją lubi, ale przecież parę dni temu podarowała Emi książki, a pani Nowak słodkości, nie pamiętam już nawet kiedy dokładnie… Jak miło. Skłania mnie to do refleksji na temat dobroci i nad tym, jak dobrzy są ludzie, jak miło jest dostawać prezenty.
Z kolei, na Facebooku od dawna widzę wpisy i
artykuły, jak niemili są ludzie wobec ciężarnych i rodziców. Jak otacza nas
nienawiść, zawiść, zazdrość i inne okropne uczucia, których owocem są niemiłe
uwagi, słowa, a nawet czyny wobec rodziców i ciężarnych. Dlaczego ktoś chciałby
się o tym rozpisywać? Rozumiem, że pojedyncze niemiłe sytuacje potrafią
człowieka rozzłościć, ale żeby aż tak? Czy faktycznie tyle jest tego zła?
Czytam i zastanawiam się gdzie mieszkają autorzy tych
tekstów. Nikt nigdy nie potraktował mnie źle ze względu na to, że byłam w
ciąży, albo dlatego, że jestem rodzicem. Nigdy nie słyszałam w swoim kierunku,
ani w kierunku innych mam żadnych negatywnych uwag. Współczuję autorom tekstów,
o których wspomniałam. Na szczęście świat, a nawet nasze społeczeństwo kieruje
się zasadami i nie jesteśmy otoczeni, ani nienawiścią, ani innymi negatywnymi
uczuciami.
Ale najbardziej współczuję dzieciom autorów tych tekstów
i wpisów, bo ciężko będzie im dorastać jeśli będą karmione językiem nienawiści
i przeświadczone o tym, że świat jest zły.
Przeciwnie, widzę i czuję się otoczona miłością, wspaniałymi
ludźmi, koleżankami, kolegami, sąsiadami i nieznajomymi. W autobusie ustępują
mi miejsca nawet starsi panowie i chętnie pomagają z wózkiem.
Codziennie obce osoby w różnym wieku dzielą się z nami
radami i spostrzeżeniami. A co z dziwnymi uwagami? Może Ci ludzie nie wiedzą,
co czynią? Trzeba im pokazać, że można inaczej. Przecież dobro jest w nas
wszystkich, ale trzeba je umieć dostrzec i cieszyć się z małych rzeczy, być
wdzięcznym za wszystko, co mamy i szanować…

Prześlij komentarz