piątek, 25 marca 2016


W Poszukiwaniu Idealnej Butelki

dla Maluszka

   Kiedy zostałam mamą nie znałam żadnych marek butelek i nawet nic o nich nie wiedziałam. Przed narodzinami córeczki postanowiłam na wszelki wypadek kupić 2 butelki, bo tak mi też wszyscy radzili. A ponieważ moim ulubionym sklepem z rzeczami dla dzieci był sklep Mothercare, wybór padł na butelki, które akurat tam spotkałam i to jeszcze w super promocji. Całe szczęście, ze nie musiałam ich intensywnie używać, bo okazało się, że po kilku użyciach miarka się ściera, materiał staje się niewyraźny i zaczynam mieć poważne wątpliwości co do jakości tych butelek.

Właśnie wtedy w samą porę rozpoczęcia rozszerzania diety dziecka dostałam butelkę Lovi, która była o wiele lepsza od poprzedniczek, ale od razu wydała mi się taka „zwyczajna,” a w szczególności zaczął mi się z czasem nie podobać materiał, z którego była wykonana, taki plastik, sprawiający wrażenie zwyczajnego plastiku z jakich wykonane są zabawki. Miarka wytrzymała wiele, ale za to po paru miesiącach użytkowania, butelka stała się matowa, jakby niedomyta, brzydka, porysowana… Trochę byłam zdziwiona, bo nie były to butelki z najniższej półki, a jednak zawiodły.

I wtedy pojawiła się ona – butelka NUK First Choice+. Co prawda gdzieś już o niej słyszałam wcześniej, że taka rewelacyjna i że tylko tej firmy znajoma kupuje, bo są najlepsze. Używaliśmy tez innych produktów tej firmy (w tym smoczków) i nie miałam zastrzeżeń, więc postanowiłam spróbować. Byłam oczywiście już sceptycznie nastawiona, a tu nowa butelka okazała się właśnie tą: idealną butelką. Przede wszystkim od razu można było zauważyć, że wszystko jest dokładnie opracowane: smoczek jest taki delikatny, ładnie wyprofilowany, butelka przeźroczysta sprawiająca wrażenie, że jest ze szkła. Bałam się, że się stłucze, ale niepotrzebnie. Przetrwała wszystko – upadki wszelkiego rodzaju i mycie. Po dwóch latach użytkowania jest jak nowa.

1. Miarka jest nieścieralna, więc nie ma możliwości, aby ją zetrzeć.

2. Butelka jest tak samo przeźroczysta jak była na początku.

A do tego jaka praktyczna! Zabieraliśmy ją wszędzie, na codzienne spacery i podróże i nigdy nie zawiodła.

Moja córeczka oczywiście dawno już z niej nie pije, ale butelkę używamy do odmierzania ilości wody do sporządzania mleka. Ogromnie praktycznym rozwiązaniem jest też kompatybilność różnych nakrętek i ustników z tej gamy produktów. Do butelki wystarczy dokupić ustnik np. od 6 miesiąca i łatwo powoli oduczyć dziecko picia ze smoczka dla niemowlaczków. To chyba właśnie dzięki temu rozwiązaniu nie miałyśmy problemu z przejściem na zwyczajne picie z kubeczka.
0 comments:

Prześlij komentarz