czwartek, 21 kwietnia 2016


Przepis na Wywar Warzywny


Wywar jest bazą, od której możemy zacząć gotowanie zup, ale ma też wiele innych zastosowań w kuchni. Wspaniale klaruje smak zupy, w szczególności zupy kremu mono warzywnego, np. kremu marchwiowego, z brokuł itp.

W praktyce, im uboższa, czyli mało zróżnicowana zupa, tym szczególniej i więcej potrzebuje wywaru. Poniżej prezentuję mój sposób na bardzo podstawowy wywar. Gotowy, można podzielić na porcje i zamrozić, a wówczas będzie zawsze pod ręką. Jeśli używaliście tzw. „kostek” czy innych podejrzanych produktów do bazy na zupę, możecie je już wyrzucić i zacząć gotować naturalnie.

Dodatkowe sugestie:

1. Ponieważ wszystkie warzywa po ugotowaniu wywaru wyrzucamy:
- nie musimy się przejmować dokładnym ich obieraniem, wystarczy porządnie umyć i np. czosnek można gotować w łupinkach, ale sugerowałabym zgnieść go, aby uwolnić olejki eteryczne,
- możemy wykorzystać pełnowartościowe części warzyw, które zazwyczaj wyrzucamy np. dolną część brokułu, części cebuli, które mamy w nawyku odkrawać, a które są całkiem dobre i nadają się na wywar.

2. Wersja podstawowa wywaru jest bardzo podstawowa i proponowałabym dodać jeszcze jakieś warzywo, które jest akurat dostępne, albo możemy wykorzystać – najlepsze są aromatyczne korzenie tak, jak seler. Jeśli jednak niczego już pod ręką nie mamy, a jest np. zima i ciężko świeże pachnące warzywa, wersja podstawowa wystarczy. Dla zwiększenia intensywności smaku przyrządzanych z wywaru potraw, proponuję dać więcej wywaru.

 


OPCJONALNIE, w wersji rozszerzonej:

koperek

por

seler, (korzeń, liście)
 

PRZYGOTOWANIE:

1.  W  garnku rozgrzewamy oliwę, wrzucamy obraną i pokrojoną dowolnie cebulę i czosnek. Smażymy je przez ok. minutę, najlepiej do zeszklenia i dolewamy niewielką ilość wody.

2.  Wrzucamy pozostałe warzywa i przyprawy i dolewamy wody tak, aby pokrywała tylko wszystko.

3.  Gotujemy na wolnym ogniu przez ok. 15-20 min.

4.  Odstawiamy, wywar cedzimy przez sitko, (wyrzucamy warzywa) i porcjujemy do zamrożenia, np. wlewając do pojemnika na lód.

5.  Wywar w wersji podstawowej przelewam np. do małych pojemniczków po jogurcie, zalewając nieco mniejszą ilość, nie do pełna i tak używam później do zupy (na 3- 6 porcji).

Na koniec zostawiłam dla Was anegdotę o tym, jak kiedyś ugotowałam porządny wywar, a ponieważ akurat pewna pani (nie mogę powiedzieć kto,) zaproponowała mi pomoc, skorzystam i poprosiłam ją o odcedzenie tegoż wywaru. Nie byłoby nic w tym dziwnego, gdy by nie to, że gdy sięgnęłam po moją bazę do zupy - w garnku znalazłam, o zgrozo, warzywa z wywaru! Pytam gdzie jest mój wywar, a ona zadowolona odpowiada, że przecież go odcedziła, potwierdzając moje najgorsze obawy. Tak więc ostrzegam, nie zapomnijcie, że tym razem należy wyrzucić warzywa, a zostawić wywar.
0 comments:

Prześlij komentarz