Traktujmy Dzieci Poważnie
Jak dorośli zaczepiają obce dzieci
Za oknem
temperatura wzrasta. Parę tygodni temu było już u nas całkiem ciepło, bo ok. 20
stopni Celsjusza. Wystarczająco ciepło by na placu zabaw czy plaży dziecko
mogło szaleć boso. U nas powiewała jeszcze bryza, a poza tym byłby to całkiem
spokojny dzień, gdyby nie to, że mój spokój zaczęły mącić dziwne komentarze
opiekunów innych dzieci na naszym ulubionym placu zabaw. Jakoś nigdy wcześniej nie
zwracałam na nie szczególnej uwagi, ale tego dnia zaczęły mnie po prostu
nudzić, męczyć i irytować. Zaczęłam się zastanawiać nad tym, jak takie komentarze
mogą wywołać złość w innych, a nawet rozpocząć kłótnię. Całe szczęście, że mam
bardzo dyplomatyczne nastawienie i łagodną naturę.
Niektóre z zasłyszanych
nawet wcześniej komentarzy zaczęłam analizować trochę bardziej wnikliwie i
przyznaję, że mogą brzmieć bardzo arogancko, głupio, a nawet zaczepnie, tyle,
że ja zawsze zakładam, że autor nie miał niczego złego na myśli. Ale jak
wyjaśnić zaczepki dorosłych typu: „Daj mi tą zabawkę.” Dorośli czują się
bezkarni, jeśli chodzi o zaczepianie dzieci i komentowanie ich zachowania,
chociaż nie ośmielili by się tego robić w relacji do innych dorosłych. Przecież
do nieznajomych na ulicy nie mówimy „Hej. Oddaj mi to,” albo „nie jest ci
zimno?” Dwulatek po niektórych takich niegrzecznych wypowiedziach w swoim
kierunku czuje się oczywiście zagrożony i w najlepszych przypadku kieruje w
stronę rodzica ze smutną i zaniepokojoną twarzą. Ale żeby było tego mało, czasem
pada pytanie: „Nieśmiały?” „Nie, nie śmiały tylko nie ma ochoty rozmawiać!”
Ciekawe komentarze
dorosłych odnoszące się do mojego dziecka:
*gdybym tylko mogła
opisać ton, jakim niektóre z nich są wyrażone… (sami byście się przerazili J)
- „O mój Boże kochany, nie
mogę patrzeć jak ona tak chodzi boso… W Australii, gdzie mieszkamy, wszystkie
dzieci tak chodzą cały rok, ale ja moje wnuki ubieram porządnie.”
-„Może herbatnika?” „Dziękujemy,
ale moja córka nie je takich rzeczy, poza tym zaraz idziemy na obiad.” „A gdzie
to jeszcze do obiadu…(więcej narzekań nie zrozumiałam)”
- „Nie jest ci zimno?” (przy 20°C, plac zabaw,
dzieci biegają wspinają się etc.)
- „Daj mi ten balon!” (zaatakował jakiś pan
na ulicy)
- „Idziesz ze mną? Chodź.” (częste pytanie
zwłaszcza od starszych pań i panów)
- „Daj mi cześć!”
- „Możemy się pohuśtać z
tobą?” (zachowanie wskazuje na to, że odpowiedź jest niepotrzebna) „Nieśmiała?”
Przeciwnie,
moja córka jest bardzo śmiała, ale jak odpowiedzieć na grubiaństwo? Sama czasem
nie wiem jak reagować, a zauważyłam, że ona po prostu schodzi z drogi,
silniejszym i niegrzecznym dzieciom czy… rodzicom. Chyba ma rację, bo
konfrontacja tu z reguły niczego nowego nie wniesie. I o ile takie komentarze
są głupie, można się po prostu pośmiać albo odpowiedzieć zwrotnie w podobny
sposób, ale gorzej, kiedy mamy do czynienia z atakiem.

to prawda ludzie bardzo często pozwalają sobie za dużo względem dzieci i czują się bezkarni
chyba starsze osoby czują że mają prawo wszystko powiedzieć
Prześlij komentarz